Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezglutenowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezglutenowo. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Bezglutenowe misiaczki biszkoptowe z czekoladowymi bezmlecznymi brzuszkami/ Gluten-free sponge bears with lactose - free chocolate insides

Siedzenie w domu z rzężącymi oskrzelami i rzeżącymi mini oskrzelami Tygryskiem ma ten plus, ze mogę w końcu pouzupełniać to i tamto. A zatem ruszamy



Bezglutenowe misiaczki biszkoptowe z czekoladowymi bezmlecznymi brzuszkami

po 12 miesiącu
4 sztuki
czas przygotowania: 20 minut

1 jajko
1 łyżka mielonego sezamu lub siemienia lnianego lub mąki gryczanej lub maki ryżowej lub mąki kokosowej
1 łyżka cukru trzcinowego
opcjonalnie: 1/4 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia

Bezmleczna nutella

garść suszonych daktyli
łyżeczka kakao

Daktyle namoczyć we wrzątku na 5 minut. Zblenderować na gładką masę z kakao. 

Piekarnik nagrzać do 180C. 
Białko ubić na sztywna pianę, dodać cukier i żółtko. Delikatnie wmieszać mąkę i proszek. Foremki posmarować olejem, masę jajeczną podzielić po równo między foremki, na brzuszku każdego misia włożyć łyżeczkę nutelli. Piec ok 10-15 minut. 
Biszkopciki nie będą tak wyrośnięte jak te z tradycyjnej mąki, ale nutella nadaje im ciekawy smak. 



niedziela, 15 czerwca 2014

Wtorek bez MleGluJa - makaron jaglany z olejem rzepakowym podejście pierwszej / Millet pasta attempt #1



MleGluJ - mleko, gluten, jajka czyli najczęstsze alergeny

Tygrys je zdrowo. Nie je dużo, dlatego staram się by to, co wkłada do paszczy było jak najbardziej wartościowe. Z przetworzonej żywności w naszym domu goszczą tylko krakersy Safari Lajkonika. Ale sama mam do nich słabość, więc niech tam. Tygrys nie cierpi na żadne alergie/nietolerancje, ale czasem staram się przygotować mu posiłek bez najczęstszych alergenów. Trochę tak dla zabawy, zobaczyć jak to jest gdy trzeba się nagimnastykować, by zastąpić coś ogólnie dostępnego wersją zdrowszą. Na szczęście Tygrys jest kaszowym chłopakiem i uwielbia jaglankę i spółkę więc mam ułatwione zadanie. 
Chciałam przygotować mu makaron z kaszy. Makaron to jeden z posiłków, które bazują na glutenie. To on sprawia, że jest elastyczny. Niestety nie miałam nic zastępczego, typu gumy przeróżne, czy mąka z tapioki, więc użyłam samej kaszy z dodatkiem skrobi jako elementu wiążącego. Przez to, że zmieliłam ją w młynku nie była tak drobna jak mąka sklepowa i makaron miał lekko ziarnisty posmak, ale to wcale nie przeszkadzało. Zamiast jajka dałam olej rzepakowy, który jest naturalnym źródłem kwasów Omega - 3 dlatego dodaję go do potraw bez wyrzutów sumienia. Makaron był smaczny. Dość kapryśny w obróbce, kruszył się i łamał, ale Tygrys zjadł go ze smakiem w rosole, kolejnego dnia w pomidorowej, a ja dojadłam resztki z bazylią i olejem. 


Makaron jaglany z olejem rzepakowym
po 12 miesiącach
3 porcje dziecinne
czas przygotowania: 15 minut

100g mąki jaglanej lub kaszy jaglanej zmielonej w młynku do kawy
3 łyżki oleju rzepakowego
1 łyżka skrobi ziemniaczanej
1 łyżka skrobi kukurydzianej

Mąkę zagnieść z olejem i skrobiami. Jeżeli masa jest za sucha dodać odrobinę zimnej wody. Rozwałkować podsypując skrobię. Ugotować w lekko osolonej wodzie do miękkości. Ok 5-8 minut. Odcedzić, przelać zimną wodą.


środa, 26 marca 2014

Granola jaglano-kokosowa mega chrupiąca, bezglutenowa, bezmleczna, bezjajeczna

Obiecałam przepis na granolę, więc oto on. Powstał przypadkiem. Junior wyjadł nasze zapasy, wic chciałam zrobić mu coś do chrupania. Przy okazji odd awna eksperymentowałam z przepisem, bo marzyły mi się takie chrupiące kawałki a zazwyczaj koñczyłam z klejącą mazią. Okazuje się, że do chrupkości potzrebne jest ... Białko kurzacze. Ale co zrobić, gdy ktoś jest na nie uczulony? Nie chciałam topić płatków w tłuszczu ani syropie z cukru. Musiałam wymyśleć coś innego. Poza tym szukałam okazji do użycia amarantusa i kaszy jaglanej w innej formie niż zwykle.



Tygrys oczywiście chciał pomagać więc mieszał i wlewał a przede wszystkim wyjadał. Kasza jaglana po uprażeniu nabiera fajnego orzechowego smaku i chrupie. Tygrys wyjadał ją łyżeczką. 



Granola wyszła taka, jak powinna. Chrupiąca, nie za słodka, nie za twarda. Do wieczora zostało niewiele. Następnego dnia upiekłam kolejną blachę na prośbę Mamy. Połowa zniknęła zanim zdążyła  wystygnąć i porządnie schrupieć. 

Lojalnie ostrzegam, uzależnia. 

Osoby bez alergii mogą użyć odpowiednich zamienników.




2,5 szklanki płatków owsianych bezglutenowych
Szklanka prażonej kaszy jaglanej *)
Pol szklanki prażonego amarantusa (można ominąć)
Garść orzechów
Szklanka płatków kokosowych (starłam świeżego kokosa na duże płatki,
Ziarna słonecznika, dyni
Szklanka sezamu, siemienia lnianego
5 łyżek oleju kokosowego (można zastąpić rzepakowym)
4 łyżki miodu/syropu klonowego/ syropu z agawy
3 łyżki cukru trzcinowego
Pol łyżeczki soli
Łyżeczka cynamonu
Szklanka ryżu preparowanego

*) Garnek rozgrzać, wsypać kaszę jaglaną i prażyć na średnim ogniu ok 5min aż zacznie pachnieć orzechowo, rumienić się i cichutko pstrykać. Wysypać, do garnka wsypać cienką warstwę amarantusa i przykryć. Prażyć ok 5 min aż zacznie pstrykać jak popcorn i robić się biały.

Wymieszać suche składniki. Cukier, miód i olej rozpuścić, dodać do suchych i dokładnie wymieszać. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Masę rozsmarować równomiernie na papierze. Piec 30-40min w 150C. Wystudzić. Połamać na dowolnej wielkości kawałki. Przechowywać w puszce albo słoiku. Jak wystygnie możną dodać bakalie, byle po pieczeniu bo stwardnieją.

wtorek, 26 listopada 2013

Ziołowe burgery z czeronej soczewicy (bezglutenowe) i placuszki ziemniaczane

Czerwona soczewica jest jednym z najbogatszych źródeł białka roślinnego. Zawiera witaminy C, PP i grupy B, wapń, fosfor, żelazo i kwas foliowy co wzmacnia układ krwionośny i podnosi poziom hemoglobiny. Ostatnio często gości na naszym stole. Tygrys uwielbia i nie ma żadnych reperkusji brzuszkowych. 



Burgery z Czerwonej Soczewicy (bezglutenowe)
po 16 miesiącu
czas przygotowania: 
można zamrażać

szklanka czerwonej soczewicy
cebulka
jajko
1/4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej (można zastąpić 3 łyżkami bułki tartej w wersji glutenowej)
dowolna ilość siekanej natki pietruszki
garść siekanego szpinaku
ząbek czosnku
sól, pieprz, słodka papryka do smaku
opcjonalnie kaszka kukurydziana do panierowania

Soczewicę ugotować w niewielkiej ilości lekko osolonej wody do miękkości. Gotuje się dosyć szybko. Odcedzić ale wodę zachować. Cebulkę zeszklić na oleju dodając pod koniec posiekany czosnek. Jeżeli chcemy mieć burgery z kawałkami soczewicy to po prostu wymieszać z pozostałymi składnikami. Ja zmiksowałam ją z jajkiem i kaszą jaglaną na gładka pastę (jeżeli masa jest za gęsta można dodać trochę wody z gotowania). Doprawić do smaku. Formować okrągłe kotleciki i ewentualnie o panierować delikatnie w kaszce kukurydzianej. Smażyć na złocisty kolor z obu stron. 

Placki z gotowanych ziemniaków

1kg ziemniaków
mąką ziemniaczana i pszenna
jajko
sól, pieprz
bułka tarta

Ziemniaki ugotować w osolonej wodzie, odcedzić, potłuc i przestudzić. Podzielić na 4 części. Jedną cześć wyjąć a jej miejsce napełnić w równym stopniu obiema mąkami. Dodać jajko, przyprawy i zagnieść. Formować placuszki lub pałeczki, obtaczać w bułce tartej i tępą stroną noża zrobić skośną krateczkę. Smażyć na oleju na złocisto. Świetnie smakują z sosem pomidorowym. 

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Gra w kolory - pomarańczowy - frytki z dyni

Eksperymentowałam dziś w kuchni. Na szczęście Tygrys to mój najwierniejszy (i najszczerszy) tester. Dziś pasowało mu wszystko. 
Kupiłam dynię. Zazwyczaj kończy w kokosowym curry albo zupie krem, ale dziś zrobiłam z niej frytki. Tygrys, chociaż był już po sutym obiedzie, rzucił się na nie z radością i nawet częstował Dziadka. A to już nie byle co, bo z Dziadkiem dzieli się tylko tym, co najlepsze.



Frytki z dyni

po 12 miesiącu
porcja rodzinna
czas przygotowania: 35 min

mała dynia jadalna (użyłam odmiany Hokkaido)
ulubione przyprawy, użyłam granulowanego czosnku, słodką paprykę, łagodne curry, oregano
trochę oleju kokosowego

Dynię pokroić w ćwiartki, usunąć gniazda nasienne. Dynię obrać obierakiem do ziemniaków. 




Pokroić ją w słupki przypominające frytki (ok 1cm grubości). W misce wymieszać olej i przyprawy. Dodać dynię i dokładnie wymieszać rękoma. Ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ważne, by frytki nie leżały na sobie. 



Piec ok 30 min w 200C. Wyjąć gdyby brzegi zaczynały się za bardzo rumienić. 







czwartek, 14 marca 2013

Tęczowe biszkopciki bezglutenowe


Dzień Świętego Patryku tuż tuż więc postanowiłam zrobić Tygrysowi tęczowe biszkopty. Jak już pewnie zauważyliście lubię eksperymentować z mąką i ziarnami i dziś zamiast zwykłej pszennej użyłam gryczanej i zmielonego amarantusa. Dla najmłodszych opuściłabym barwnik i zrobiła naturalne. Ponieważ cukier trzcinowy i mąka są ciemne to kolory biszkopcików wyszły "brudnawe".
Są specjalne silikonowe maty do pieczenia biszkoptów i jeżeli komuś naprawdę zależy na idealnie okrągłych biszkoptach to może ją kupić (są drogie). Ich minusem jest to, że biszkopciki przypalają się na brzegach. Wiadomo brzeg jest zawsze cieńszy, plus w matach dotyka do rantu, który dodatkowo go podpieka. Mi wystarczy papier do pieczenia. Aby upewnić się, że biszkopty upieką się w tym samym czasie rysuję na nim jednakowe kółeczka. Maluchy nie będą miały nic przeciwko nieregularnym kształtom.



Tęczowe biszkopty bezglutenowe

po 7 miesiącu
30 średniej wielkości lub 50 mini
czas przygotowania: 5 minut, czas pieczenia: 10-12 minut
przechowywać w szczelnym pojemniku

niepełna szklanka mąki (użyłam 5 łyżek zmielonego amarantusa i dopełniłam mąką gryczaną)
4 łyżki cukru trzcinowego, zmielonego
3 jajka
barwnik spożywczy (żółty, czerwony, zielony, niebieski)

Przygotować blachę. Wyłożyć ją papierem do pieczenia z ewentualnie narysowanymi kółkami. Aby papier się nie podwijał brzegi należy posmarować odrobiną oleju i przykleić do blachy. 
Piekarnik nagrzać do 180C.
Białka oddzielić i ubić na sztywną pianę. Miseczka na białka i łopatki miksera muszą być suche i czyste. Nawet odrobina tłuszczu przeszkodzi białkom w ubiciu. By przyspieszyć proces można dodać szczyptę soli. Dodać cukier i ubijać kolejną minutę. Dodawać po jednym żółtku chwilę ubijając. Dodać mąkę i delikatnie wymieszać łopatką lub drewniana łyżką, tylko do momentu połączenia składników. Nadmierne mieszanie spowoduje opadnięcie piany.



Masę przełożyć do kilku miseczek, do każdej dodać kilka kropli barwnika (w zależności od jaskrawości koloru jaki chcemy uzyskać). Delikatnie wymieszać. Nakładać łyżeczką na przygotowany papier rozsmarowując w obrębie kółek. Masa jest dosyć gęsta więc można pomóc sobie drugą łyżeczka.


Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 10-12 minut. Gdy brzegi zaczną się rumienić należy je wyjąć i ostudzić na kratce. 
Przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku. 


piątek, 1 marca 2013

Placki gryczane



po 12 miesiącu
12 sztuk
czas przygotowania: 10 minut
można zamrażać

1 szklanka mąki gryczanej
1 szklanka mąki pszennej z pełnego przemiału (można zastąpić mąką jaglaną, gryczaną, amarantusową w wersji bezglutenowej)
1 jajko lekko ubite
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanki wody
pół szklanki musu jabłkowego (opcjonalnie)
łyżka cukru trzcinowego
zapach waniliowy
miód lub syrop klonowy

Mąkę wymieszać z proszkiem i jajkiem. Dodać wodę, mus jabłkowy, cukier, i zapach. Dokładnie wymieszać.
Smażyć na dobrze rozgrzanej patelni posmarowanej olejem. Nakładać małe porcje łyżką a gdy lekko zbrązowieją od spodu a góra się prawie zetnie przełożyć na drugą stronę. Podawać polane miodem lub syropem.




Placuszki z cynamonowym jabłkiem




po 12 miesiącu
12 sztuk
czas przygotowania: 10 minut
można zamrażać

100 g mąki pszennej (ok 0,5 szkl) można zastąpić mąką gryczaną w wersji bezglutenowej
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1 jajko lekko ubite
150 ml mleka
2 łyżki cukru trzcinowego
szczypta cynamonu
łyżka masła
2 jabłka

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia. Dodać jajko i mleko i wymieszać na jednolitą masę. Dodać łyżkę cukru. Całość mieszam w dzbanku z dziobkiem, dzięki czemu potem tylko wylewam masę na nagrzaną patelnię.

Rozgrzać patelnię, posmarować niewielką ilością oleju. Wylewać małe placuszki (ok. 1 łyżki masy) i smażyć na średnim ogniu. Gdy spód będzie złocisty a wierzch prawie się zetnie (ok 2min) przewrócić na drugą stronę i smażyć dodatkową minutę. 

Jabłka pokroić na kawałki. Masło rozpuścić i podsmażyć na nim jabłka przez ok 3-4 minuty aż lekko zmiękną. Dodać łyżkę cukru i cynamon. Wymieszać do rozpuszczenia cukru. Ewentualnie zmiksować. Podawać z plackami i opcjonalnie jogurtem.


Aranżacja: Tygrys



sobota, 6 października 2012

Gryczany deserek

Przemycania gryczanki ciąg dalszy. Tym razem z jogurtem i owocami. Cała porcja zniknęła w rekordowym czasie.Kaszę można przygotować w większej ilości i przechować do następnego dnia w lodówce.




po 10 miesiącu
1 porcja
czas przygotowania: 10 minut

1 łyżka niepalonej kaszy gryczanej
6 + łyżek mleka 
kilka posiekanych rodzynek
3 czubate łyżki jogurtu greckiego lub naturalnego twarożku
mus owocowy 

Kaszę i rodzynki zalać mlekiem i gotować na wolnym ogniu do miękkości, ok 8-10 minut. W razie potrzeby dodawać po łyżce mleka. Lekko przestudzić. Można zmiksować dla młodszych przeżuwaczy lub rozgnieść łyżką.

Owocowo dałam nektarynkę, jabłko, gruszkę i kiwi (bez nasionek). Wszystko pokroiłam w drobna kostkę, poddusiłam 3 minuty i rozgniotłam lekko widelcem. Oczywiście wyszła z tego spora porcja więc resztę odłożyłam na następny dzień.

W pucharku układać warstwami jogurt owoce i kaszę. Na łyżeczkę nabrać wszystkie 3 warstwy.




poniedziałek, 1 października 2012

Gryczanka z mlekiem kokosowym i bananem

Dziś uśmiech w kierunku kuchni wege. Już od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem ugotowania Tygrysowi kaszy gryczanej. Woreczek niepalonej kaszy dostaliśmy od babci i leżał zapomniany w czeluściach szafki kuchennej. W końcu do niego dotarłam bo ile można owsiankę wcinać na śniadanie? 
Miała być na mleku, tak dla odmiany, ale wiele dzieciaczków nie może mleka, a mleko ha z opowieści brzmi niesmacznie. A gdyby tak zrobić jakiś zamiennik? 
Przypomniało mi się, że kiedyś czytałam o robieniu mleka roslinnego tu i tu. Tygrys kokosa juz próbował w soczewicy, więc wiem że go nie uczula. Kokos podobna uczula bardzo rzadko za to dostarcza witaminy B, białka, cynku, fosforu i żelaza. Zawiera też sporo zdrowego tłuszczu, bogatego w kwas laurynowy - taki sam jak ten w mleku matki (to dzięki niemu mleko matki jest tak łatwo trawione, chroni organizm przed infecjami i podnosi jego odporność). Nie mogłam sie doszukać od kiedy mozna go wprowadzac do diety dziecka. Wiekszość stron podawała, że można go wprowadzic gdy maluch je już warzywa i owoce, a ponoć w Tajlandii jest to pierwszy stały pokarm podawany dzieciom przez Buddyjskiego kapłana (źródło)

No to do dzieła. 

Najpierw mleko

Mleko kokosowe

szklanka wiórek kokosowych (najlepiej ze świeżego kokosa, przy suszonych nalezy zwrócic uwage by nie były dosładzane i konserwowane dwutlenkiem siarki)
2-3 szklanki wody

Wiórki zalać szklanką gorącej wody, przykryć i odstawić na 2 godziny. Dodać szklankę zimnej wody, zmiksować. Można je odcedzić lub użyć razem z wiórkami (dają ciekawy posmak). Jeżeli mleko jest za tłuste można dodać jeszcze wody.

Gryczanka z mlekiem kokosowym i bananem

po 9 miesiącu
1 porcja
czas przygotowania: 10 minut

3 łyżki niepalonej kaszy gryczanej (niepalona jest delikatniejsza)
120 ml mleka kokosowego (ok pół szklanki)
pół banana
dodatkowa woda

Kaszę zalać połową mleka i gotować na wolnym ogniu co jakiś czas dolewając mleka i mieszając. Pod koniec gotowania dodać pokrojonego banana. Jeżeli kasza wchłonęła mleko a nadal jest twardawa, dodać trochę wody. Lekko zmiksować.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...