Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasteczka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 marca 2015

Niskotłuszczowe mufiny owsiano-marchewkowo-bananowe / Morning Glory Muffins low fat oatmeal, banana and carrot

 
 FOR ENGLISH VERSION scroll down



5 rano. Pierwsze promienie słoneczne wpadają przez szpary w roletach drażniąc zamknięte powieki. 
- Mamooooooo, pobawisz się ze mną? - słodki głosik wdziera sie w mój ciagle uspiony umysł
- Pewnie, tylko wiesz, mamusia jeszcze śpi.
- To ty sobie śpij a ja się tu pobawię.
Po czym moje dziecko bierze pana Kazika i traktorek i zaczyna się po cichutku bawić.
Godzinę później otwieram jedną powiekę a on siedzi sobie po cichutku obok.
- Wiesz, ja tu pilnowałem cie jak sobie spałaś.
Jak po takim poranku mogłabym powiedzieć nie na prośbę "upieczemy coś na śniadanko". Więc upiekliśmy muffinki napakowane dobrem po sam sufit.

Olej można zastąpić olejem kokosowym albo musem jabłkowym, wtedy nie dodajemy już startego jabłka. Banany i daktyle skutecznie zastępują cukier, a dodatek marchewki i orzechów doda witamin i energii na cały poranek.

 Niskotłuszczowe muffiny owsiano-marchewkowo-bananowe

po 12 miesiącu
czas przygotowania: 10+25 min
12 dużych muffinów
można zamrażać 

1,5 szklanki płatków owsianych górskich (grubych)
3/4 szkl mąki
1/2 szkl otrąb
4 łyżki oleju lub musu jabłkowego
szklanka posiekanych daktyli lub 4 łyżki cukru lub miodu
1 średnie jabłko
2 średnie marchewki (ok pół szklanki startej)  
banan
garść żurawin
garść orzechów włoskich
po 3 łyżki sezamu i siemienia lnianego i wiórek kokosowych
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka cynamonu
160ml mleka 
2 jajka

Suche składniki wymieszać w misce. Banan rozgnieść, jabłko i marchewkę zetrzeć na największych oczkach. 
Jajka ubić lekko z olejem/musem jabłkowym i cukrem/miodem jeżeli dodajemy. Dodać mleko. 
suche składniki dodać do jajek, delikatnie wymieszać tylko do połączenia się składników. W muffinach bardzo ważne jest to aby nie przesadzić z mieszaniem. Dodać marchewkę, jabłko, banana, daktyle i bakalie. 
Całość wymieszać tylko do momentu połączenia się składników. 
Piekarnik rozgrzać do 180C. Masą nałożyć foremki do muffinów. Ja nakładam tak lekko z górką bo lubię jak mają "czapę". Piec ok 25-30 min. sprawdzić patyczkiem czy są upieczone w środku (patyczek powinien być suchy). Przestudzić na kratce.
 
 

5am. First rays of sunshine are streaming through the bamboo blinds irritating closed eyelids. 
- Mooooooom will you play with me? - his sweet voice enters my still sleeping conscious 
- Sure thing Sweety, but mummy is still sleeping you know?
- OK, mummy you sleep and I will play here.
He takes Mr Kazik and his tractor and starts playing quietly.
An hour later I open one eye and see him sitting quietly next to me.
- I was sitting here watching over you while you were sleeping.
After such morning how could I say No to him asking to bake something for breakfast, right?
so we made muffins stuffed with goodies.

what I like most about them is that they are all crunchy on the outside while still soft and moist inside.

Oil can be substituted with coconut oil or applesauce. We don't add grated apple then.

Bananas and dates are great substitution for sugar and the addition of carrots and nuts provides plenty of energy for entire morning.


 Morning Glory Muffins low fat oatmeal, banana and carrot

after 12 months
pre time: 10+25 min
yield: 12 lard muffins
suitable for freezing

1,5 cups large rolled oats
3/4 cup all purpose flour
1/2 cup bran
4 tbs oil or applesauce
1 cup chopped dates or 4 tbs sugar or honey
1 medium apple
2 medium carrots (half cup of grated carrots) 
banana
handful of dried cranberries
handful of nuts
3 tbs each of sesame seeds, linen seeds, desiccated coconut
3 ts baking powder
1 ts cinnamon
160ml milk
2 eggs

Mix together dry ingredients. Mash banana, grate apple and carrots.
Beat lightly eggs and oil and sugar if added. Blend in milk.
Dry ingredients add to the egg mixture and mix lightly. do not over mix! Add carrots, apple, banana, dates and the remaining ingredients. 
Fill the muffin tin. I like to keep it really full so they come out with a proper muffin top.
Bake 25-30 min in 180C (350F). cool on the rack.

środa, 18 września 2013

Babeczki jabłkowo-nektarynkowe pod bezową czapą

Robiłam porządek w zamrażalniku. Znalazłam woreczek z nieokreśloną mazią w kolorze żółto-brązowym. Myślałam, ze to jakiś zagubiony gołąbek. Okazało się, że to duszone jabłka z szarlotki. Kiedyś zaszalałam i zostało mi masy. Naszło mnie na babeczki. Niestety, lodówka mnie zawiodła, bo okazało się, że nie mam żadnego masła ani nawet oleju kokosowego. Po głębszych poszukiwaniach dotarłam do porcji kruchego ciasta, które kiedyś zamroziłam. W ten sposób w przeciągu kilkunastu minut powstały babeczki.


Babeczki jabłkowo-nektarynkowe po bezową czapą.

Ciasto

25 dag mąki
pół kostki masła/margaryny/ 100g oleju kokosowego
1/3 szklanki cukru pudru
żółtko
1-2 łyżki gęstej śmietany
płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Piekarnik nagrzać do 180C. 
Mąkę wymieszać z cukrem, proszkiem i żółtkiem. Wkroić zimny tłuszcz i posiekać nożem tworząc kruszonkę. Dodać łyżkę śmietany i szybko zagnieść (im krócej ciasto ma kontakt z ciepłymi dłońmi tym będzie delikatniejsze). Jeżeli jest za suche dodać jeszcze łyżkę śmietany. 
Rozwałkować na ok 5mm, wykrawać kółka i wyłożyć nimi foremkę na muffinki. Każdą babeczkę wyłożyć papierem do pieczenia lub papierem śniadaniowym i wsypać fasolki ceramiczne (po to by spód nie podnosił się do góry). Można użyć suchego grochu lub fasoli. 
Piec ok 15 minut do zrumienienia brzegów. Jeżeli używamy metalowych foremek to czas może być krótszy ponieważ metal lepiej się nagrzewa. 
Wyjąć papier i fasolki i wstawić do piekarnika na kolejne 5 minut by podpiec dno. 
Tak upieczone babeczki można zamrozić do przyszłych wypieków.

Nadzienie

2 jabłka
łyżeczka cynamonu
łyżka kaszy manny lub bułki tartej
łyżka cukru trzcinowego
po łyżce rodzynek i siekanych orzechów
2 nektarynki

Jabłka obrać, pokroić w kostkę i poddusić aż zmiękną. Dodać cukier. Rozdusić widelcem, dodać rodzynki i orzechy i dusić mieszając ok 5 minut. Zdjąć z ognia, dodać kaszę lub bułkę i cynamon. Masę rozsmarować na babeczkach. 

Nektarynki obrać (zanurzyć na minute w gorącej wodzie a następnie w zimnej). Pokroić w plasterki. Rozłożyć na masie jabłkowej.




Beza

Białko (z jajka użytego do ciasta)
3 łyżki cukru pudru

Piekarnik przestawić na 190C. białko ubić ze szczyptą soli na sztywno. Dodać cukier i ubijać aż będzie lśniąca. Rozsmarować na nektarynkach tworząc szczyty (ubijałam ręcznie bo Tygrys spał i nie ubiłam tak dobrze jak trzeba stąd zamiast pięknej czapy są placki). Wstawić do piekarnika i piec ok 10 minut lub do momentu zrumienienia się piany.
Można podawać z lodami.





Jabłko z cynamonem

Kokosanki


Zostało mi lukru z babeczek. Nie chciało mi się go zamrażać, a piekarnik jeszcze był ciepły więc na szybko zrobiłam z nich kokosanki. Chrupiące, z kokosową nutą.

Kokosanki
po 12 miesiącu
ok 30 sztuk
czas przygotowania: 5 + 20 minut

1 białko
3 łyżki cukru pudru
3 łyżki wiórek kokosowych (mogą tez być siekane orzechy lub migdały)
wafle

opcjonalnie: czekolada do pochlapania

Piekarnik nagrzać do 150C. 
Białka ubić ze szczyptą soli. Dodać cukier i ubijać do rozpuszczenia cukru. Masa powinna być błyszcząca i bardzo gęsta. Dodać wiórki.
Z wafla wykrawać małe ciasteczka, np mała szklanką. Najładniej wyglądają okrągłe, ale są nieekonomiczne bo zostają kawałki wafla. Można też wyciąć kwadraty. Posmarować masą, ułożyć je na blasze i suszyć w piekarniku. Trudno mi powiedzieć ile dokładnie będą się piekły. Trzeba sprawdzać palcem kiedy stwardnieją i skorupka nie będzie się uginać. Zależy też jak dużo masy nałożymy na wafla. Moje (ok łyżeczka masy na waflu) piekły się 20 minut. Potem wyłączyłam piekarnik i zostawiłam je w środku do dosuszenia. Przechowywać w szczelnym opakowaniu. Zimne można pochlapać czekoladą.






Ciasteczka

wtorek, 16 lipca 2013

Biszkoptowy Misiek z brzuszkiem pełnym ziaren

W jednym z dyskontów nabyłam dziś drogą kupna formę silikonową w kształcie miśka. Nie mogąc się doczekać reakcji Tygrysa od razu wzięłam się do pieczenia. Sprawdzał ktoś skład lubisia? Wszędobylski syrop glukozowo-fruktozowy. Rodzinka dostała bana na obdarowywanie nim latorośli. Wolę upiec mu takiego sama. Szukam właśnie foremek do małych miśków. Tymczasem musi wystarczyć duży.
Faza produkcyjna ominęła Tygryska bo drzemał, ale gdy wstał z radością siedział na podłodze przed kuchenką wpatrując się z zachwytem w piekarnik i pokazując na niego paluszkiem co chwila wykrzykiwał Tam!!!!!
Problem zaczął się dopiero, gdy miś został wydobyty z czeluści pieca i czekał na wyjęcie z foremki. Ryk. Potem okazało się, że misiek za wolno stygnie. Ryk. Dotykał delikatnie paluszkiem, stwierdzał, że nadal gorące, dmuchał (nowa umiejętność) by schłodzić i znowu sprawdzał ostrożnie paluszkiem. I wył. Tygrys nie należy do tych obdarzonych cierpliwością. (Zresztą jaki prawie-dwulatek jest? ). W końcu można było bezpiecznie oderwać miśkowi ucho i się w nie wgryźć. Kuchnia rozbrzmiała perlistym śmiechem najszczęśliwszego dziecka pod słońcem. I dla takich chwil naprawdę warto poświęcić te kilkadziesiąt minut.

Bardzo nie lubię zamieszać zdjęć, z których nie jestem przynajmniej w 90% zadowolona, ale dziś nie było na to szans. Zresztą to tylko świadczy o tym, jak bardzo smakowało Tygryskowi.


Miś

po 12 miesiącu
duża porcja dla całej rodziny
czas przygotowania: minut czas pieczenia: ok 40 minut

Wersja podstawowa
4 jajka
2 łyżki cukru
2 łyżki miodu
4 łyżki mąki pełnoziarnistej
pół łyżeczki proszku do pieczenia (opcjonalnie)
pół łyżeczki kakao

Dodatki
garść sezamu
garść siemienia lnianego
2 łyżki otrąb
2 łyżki posiekanych orzechów włoskich/laskowych
garść żurawin

Wersja prosta (mikser): jajka ubijać z cukrem przez 10 minut aż masa będzie bardzo jasna i gęsta (widełki powinny zostawiać ślad).

Wersja skomplikowana (mikser lub trzepaczka ręczna): Białka oddzielić od żółtek. Ubić je na sztywno (miska i widełki/trzepaczka muszą być idealnie czyste i suche). Dodać cukier i ubijać do jego rozpuszczenia. Dodać żółtka i ubijać aż masa zgęstnieje i zblednie.

Piekarnik nagrzać do 180C. Do masy dodać miód, mąkę, proszek do pieczenia i delikatnie wymieszać. Dodać dowolne dodatki. Do miseczki odłożyć 4 łyżki masy. Dodać przesiane kakao i dokładnie wymieszać. 

Foremkę (przed pierwszym użyciem należy posmarować olejem, później już nie trzeba) ułożyć na kratce do pieczenia lub blaszce. Po wylaniu ciasta będzie ją trudno transportować. Ciemną masą wypełnić stopy, łapki i uszy miśka. Jasną masę wylać powoli, lejąc na brzuszek. Masa będzie się powoli rozlewać przykrywając ciemną przez co nie wymieszają się i nie popsują nam efektu. 
Wstawić do nagrzanego piekarnika na niższą półkę (biszkopt w silikonie nie przypieka się tak bardzo jak w normalnej blaszce) i piec ok 35-40 minut w zależności od piekarnika. Wierzch powinien być złocisto-brązowy a gdy naciśniemy go palcem to będzie "sprężynował" jak gąbka, nie pozostawiając śladu wgniecenia. 
Wyjąć z piekarnika, na miśka położyć deskę i zdecydowanym ruchem obrócić go do góry nogami. Zostawić do lekkiego przestygnięcia. Biszkopt (i każde ciasto z małą ilością tłuszczu pieczone w silikonie) musi troszeczkę odwilgotnieć by dobrze odejść od foremki. Ewentualnie obkroić brzegi nożem. Zdjąć foremkę i wystudzić miśka. Można podzielić go na kilka części, zawinąć w folię aluminiowa i przechowywać w chłodnym miejscu by nie wysechł. O ile coś zostanie. Tygrys zajął się uszami i łapkami a reszta rodziny obskubała pozostałość. 

W oczekiwaniu

wtorek, 19 marca 2013

Pierniczki wieloziarniste

Bardzo słodko tu u mnie ostatnio. Ale wiadomo dzieciaki lubią słodycze i nie ma szans uchronić ich przed nimi. Zawsze znajdzie się życzliwa ciocia/babcia/sąsiadka, która będzie czuła obowiązek uszczęśliwienia naszych pociech sklepowymi gnieciuchami. Więc zamiast napychać malucha przetworzonym świństwem  dlaczego nie zrobić czegoś swojego, co można napakować dobrymi składnikami, a dziecię nawet się nie zorientuje, ze tak naprawdę je coś zdrowego?
No więc dziś znowu na słodko. Chociaż cukru jest tu naprawdę bardzo mało, za to sporo otrąb i innych pyszności, dzięki czemu Tygrysek nie ma problemów z wypróżnianiem. Jak zwykle proporcje mąk można zmieniać dowolnie


Pierniczki wieloziarniste

po 12 miesiącu
około 60 sztuk
czas przygotowania: 10 minut; czas chłodzenia: min 30 min; czas pieczenia: około 10 minut
przechowywać w szczelnym pojemniku

7 łyżek masła lub margaryny (ok 130g)
5 łyżek cukru trzcinowego (ok 100g)
5 łyżek miodu
2 żółtka
po 2 łyżki mąki: orkiszowej, owsianej, gryczanej
8 łyżek mąki pszennej
łyżka mąki żytniej razowej
2 łyżki otrąb owsianych
2 łyżki otrąb pszennych
łyżka zmielonego siemienia lnianego
2 łyżki płatków owsianych
łyżeczka sody oczyszczonej
2 łyżeczki przyprawy do piernika
1/4 łyżeczki soli

Masło utrzeć z cukrem na puszysta masę. Wkręcić miód i żółtka, ale tylko do połączenia składników. Suche składniki wymieszać razem i dodać do masy mieszając łyżką. Zawinąć w folię i schłodzić. Ciasto jest dosyć rzadkie więc można je włożyć na 30min do zamrażalnika. Musi być twarde by dało się wałkować. Ciasto na piernik lubi sobie poleżeć, więc można je zostawić w lodówce na dzień - dwa.
Rozwałkowywać na posypanym mąką blacie na grubość ok 3mm. Wykrawać ciastka i układać na blaszce wyłożonej  papierem do pieczenia. 
Piec w 180C 8-10 minut. Trzeba pilnować ciasteczek bo pierniczki są bardzo zdradliwe i szybko się przypalają. Powinny mieć miodowo-złoty kolor. Jeżeli są brązowe to już są przypalone i mogą być gorzkawe. 

powinny mieć kolor jak ten z lewej, z prawej już jest za bardzo przypieczony

Ostudzić na kratce (stwardnieją po ostygnięciu) i przechowywać w metalowej puszce lub szczelnym słoiku.







czwartek, 14 marca 2013

Tęczowe biszkopciki bezglutenowe


Dzień Świętego Patryku tuż tuż więc postanowiłam zrobić Tygrysowi tęczowe biszkopty. Jak już pewnie zauważyliście lubię eksperymentować z mąką i ziarnami i dziś zamiast zwykłej pszennej użyłam gryczanej i zmielonego amarantusa. Dla najmłodszych opuściłabym barwnik i zrobiła naturalne. Ponieważ cukier trzcinowy i mąka są ciemne to kolory biszkopcików wyszły "brudnawe".
Są specjalne silikonowe maty do pieczenia biszkoptów i jeżeli komuś naprawdę zależy na idealnie okrągłych biszkoptach to może ją kupić (są drogie). Ich minusem jest to, że biszkopciki przypalają się na brzegach. Wiadomo brzeg jest zawsze cieńszy, plus w matach dotyka do rantu, który dodatkowo go podpieka. Mi wystarczy papier do pieczenia. Aby upewnić się, że biszkopty upieką się w tym samym czasie rysuję na nim jednakowe kółeczka. Maluchy nie będą miały nic przeciwko nieregularnym kształtom.



Tęczowe biszkopty bezglutenowe

po 7 miesiącu
30 średniej wielkości lub 50 mini
czas przygotowania: 5 minut, czas pieczenia: 10-12 minut
przechowywać w szczelnym pojemniku

niepełna szklanka mąki (użyłam 5 łyżek zmielonego amarantusa i dopełniłam mąką gryczaną)
4 łyżki cukru trzcinowego, zmielonego
3 jajka
barwnik spożywczy (żółty, czerwony, zielony, niebieski)

Przygotować blachę. Wyłożyć ją papierem do pieczenia z ewentualnie narysowanymi kółkami. Aby papier się nie podwijał brzegi należy posmarować odrobiną oleju i przykleić do blachy. 
Piekarnik nagrzać do 180C.
Białka oddzielić i ubić na sztywną pianę. Miseczka na białka i łopatki miksera muszą być suche i czyste. Nawet odrobina tłuszczu przeszkodzi białkom w ubiciu. By przyspieszyć proces można dodać szczyptę soli. Dodać cukier i ubijać kolejną minutę. Dodawać po jednym żółtku chwilę ubijając. Dodać mąkę i delikatnie wymieszać łopatką lub drewniana łyżką, tylko do momentu połączenia składników. Nadmierne mieszanie spowoduje opadnięcie piany.



Masę przełożyć do kilku miseczek, do każdej dodać kilka kropli barwnika (w zależności od jaskrawości koloru jaki chcemy uzyskać). Delikatnie wymieszać. Nakładać łyżeczką na przygotowany papier rozsmarowując w obrębie kółek. Masa jest dosyć gęsta więc można pomóc sobie drugą łyżeczka.


Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 10-12 minut. Gdy brzegi zaczną się rumienić należy je wyjąć i ostudzić na kratce. 
Przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku. 


poniedziałek, 21 stycznia 2013

Chrupiące herbatniki owsiane

Dziś herbatniczki wzorowane na angielskich digestive biscuits czyli herbatniczkach poprawiających trawienie. Upiekłam dla Tygryska, ale siłą powstrzymywałam się od zjedzenia wszystkich. Idealne do herbaty, maczane na chwilę w gorącym napoju po angielsku, rozpływające się w ustach. Albo nie. Tak zwyczajnie, na chrupiąco  z okruszkami sypiącymi się na brodę.



po 10 miesiącu
ok 40 sztuk
czas przygotowania: 10 minut + pieczenie: 15 min
przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku

3/4 szklanki mąki pszennej (typ 550, lub zwykłej)
1/4 szklanki otrąb pszennych lub owsianych (owsiane są lepsze na usprawnienie trawienie bo nie zatwardzają)
1/4 szklanki grubych płatków owsianych (górskich)
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
4 łyżki cukru trzcinowego
2 łyżki mleka w proszku*
5 łyżek zimnej wody*
4 łyżki masła

*) można zastąpić 5 łyżkami mleka

Wszystkie suche składniki wymieszać razem. Dodać pokrojone masło i posiekać ugniatarką do ciasta**) lub dwoma nożami tak by masło połączyło się z resztą składników tworząc kruszonkę (używa się noży aby ciasteczka były bardziej chrupiące). Dodać wodę i szybko zagnieść dłońmi ciasto. Rozwałkować na grubość 3mm i wykrawać ciasteczka. Ułożyć na natłuszczonej blasze i piec do zrumienienia ok 15 minut w 190C. Od razu zdjąć z gorącej blachy i ostudzić na kratce. Przechowywać w puszce lub szczelnym pojemniku.

**) jak już mówiłam nie lubię zagniatać kruchych ciast. Dlatego kupiłam sobie takie ustrojstwo, które robi to za mnie.



czwartek, 17 stycznia 2013

Pełnoziarniste muffinki owsiane z jagodami


po 10 miesiącu (po 12 jeżeli dodajemy miód)
28 mini muffinek
czas przygotowania: 5 minut, czas pieczenia: 12-14 minut
można zamrażać

2/3 szklanki mąki
2 łyżki otrąb (pszennych lub owsianych)
6 łyżek płatków owsianych górskich (im większe tym lepsze)
płaska łyżeczka proszku do pieczenia
pół łyżeczki cynamonu
pół łyżeczki przyprawy do piernika
1 przejrzały banan*
1 jajko
25g (ok 2 łyżki) stopionego masła
3 łyżki cukru trzcinowego plus trochę na posypanie
2 łyżki miodu (opcjonalnie)
garść jagód (mogą być mrożone, można je zastąpić dowolnymi owocami: malinami, poziomkami, kawałkami jabłek, gruszek, rodzynkami, siekanymi daktylami, morelami itd)

*Przejrzałe banany zamrażam w całości ze skórką. Świetnie sprawdzają się jako łącznik i zasładzacz wszelkich ciastek. Po rozmrożeniu są lejące i o wiele słodsze.

Mąkę wymieszać z płatkami, proszkiem do pieczenia, otrębami i przyprawami. Rozgnieciony banan wymieszać z roztrzepanym jajkiem, masłem, miodem i cukrem. Dodac mokre składniki do suchych i wymieszać. Dodać jagody. Rozkładać do 3-4 wysokości foremek. Każdą posypać szczyptą cukru. Piec 12-14 minut w temp 180C. 




wtorek, 18 września 2012

Muffinki marchewkowo - gruszkowe

W związku z odwiedzinami wspomnianych juz wczesniej maluszków upiekłam im tez muffinki, czyli po naszemu babeczki. Chciałam żeby były trochę zdrowsze dlatego zamiast masła maja olej rzepakowy i jogurt. Plus tarta marchewka i gruszka. Zawsze to jakiś sposób na przemycenie warzywka dla niejadka. 
Dodatki mogą być dowolne: jabłka, banany, morele, śliwki, czy nawet ser i szynka (wtedy oczywiście bez cukru). Babeczki świetnie nadają się na przyjęcia (tak powoli wypróbowuję potrawy na przyjęcie Tygryskowe).
Nadal szukam przyjaznego dzieciowo kremu (ten na zdjęciach to wersja dorosła na maśle i cukru). Spróbuję coś na bazie serka.


po 10 miesiącu
nie pamiętam ile sztuk wyszło ok. 30
czas przygotowania: 5 minut czas pieczenia: 20-25 min
podejrzewam że nadają się do zamrażania, wystarczy potem podpiec chwile w piekarniku
zawiera jajko, gluten



250g mąki *

1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
1 jajko
60g (7 łyżek) cukru (ja użyłam trzcinowego)
60 ml oleju
250 g maślanki lub jogurtu naturalnego**
80g marchewki (jedna duża) startej na grubych oczkach
2 gruszki obrane i pokrojone na kawałki

*) w wersji bezglutenowej można użyć mąki z amarantusa, 
**) uzyłam jogurtu greckiego i miałam wrażenia że jest za gęsty. Ciasto wyszło bardzo gęste chociaż i tak ładnie wyrosło. 




Mąkę przesiać i wymieszać z proszkiem i sodą. Żółtka utrzeć z cukrem, dodać olej i maślankę/ jogurt. (Wersja dla leniwych: jajka w całości lekko rozbić i połączyć z resztą płynów). Białko ubić. Mokre składniki dodać do suchych, wymieszać łyżką. Dodać utartą marchew i gruszkę. Na koniec dodać pianę z białek i delikatnie wymieszać. 




Ciasto przełożyć do foremek (ja użyłam silikonowych) do 2/3 wysokości. Piec 20-25 minut w 180C. Wyjąć z foremek, ułożyć na kratce i lekko przestudzić (uwaga, gruszki będą bardzo gorące i wolno stygną). 






wtorek, 17 lipca 2012

Gryzaczki na ząbkowanie - podejście pierwsze

Postanowiłam upiec Tygryskowi coś, co pomogłoby mu na swędzące dziąsełka. Oto pierwsza próba. Ciasteczka nie zawierają cukru, a mimo to są słodkie dzieki bardzo dojrzałemu bananowi. Nie zawierają środków spulchniających więc nie kruszą się (znika problem wszędobylskich okruszków), są gumowate. Zachowują sie trochę jak kości dla psów - trzeba je zmiękczyć, zmemlać a odryźć się nie dają. 
Gdy spróbowałam pierwsze ciastko nie byłam zachwycona, ale Tygrys był innego zdania. Z zapałem memla ciasteczko a gdy rozmięknie po prostu je porzuca (z czego cieszy się pies). 

po 7 miesiącu
około 30 sztuk
czas przygotowania: 20 minut
zawiera gluten

niepełna szklanka mąki pszennej lub owsianej
niepełna szklanka zmielonych płatków owsianych lub kleiku ryżowego
duży bardzo dojrzały banan (lub dwa) (może być mrożony)
2 łyzki oliwy z oliwek
odrobina wody


Banana rozgnieść na gładką masę. Wymieszać z resztą produktów i zagnieść, dodając więcej wody lub mąki w razie potrzeby, tak by wyszło nam niezbyt klejące ciasto. Na obsypanym mąka stole rozwałkować na grubość ok pół centymetra. Ciasteczka nie urosną, nie mogą być też zbyt cienkie bo będą za łatwe do przełamania dla malucha. Wyciąć porządane kształty. Dla nas najlepiej srawdził sie kształt podobny do kości. Jest łatwy do trzymania, świetnie pasuje do malutkiej rączki. 


Nie miałam odpowiedniej foremki wiec użyłam serduszka by wyciąć górę i dół kości i nóż do pizzy na boki
.

Ułożyć je na papierze do pieczenia i wstawić do nagrzanego do 190C piekarnika. Piec ok 12-15 minut. Ciasteczka nie będą się rumienić. Wystudzić i przechowywać w szczelnym pojemniku. 


Tygrys w akcji z gryzaczkiem


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...