Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nalesniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nalesniki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 września 2014

Naleśnikarnia w wersji dziewczęcej / easy girly pancakes

Latem gościlismy 4-letnia kuzynkę Tygryska, która od razu zażyczyła sobie kolorowe naleśniczki. Tym razem udało mi sie zrobić zdjęcia zanim zniknęły z talerza. Przepis na nalesniki znajdziecie tutaj KLIK. Wystarczy podzielić masę i do każdej miseczki dodać troche koloru. Nie ma potrzeby uzywania sztucznych barwników. 
Czerwony - kilka kropelek soku z buraków
Zielony - zmiksowany szpinak
Brązowy - kakao lub karob

Over the summer we had a visit from Tigger's 4-year-old cousin. And she requested colorful pancakes. This time I managed to take the pictures before they disappeared from her plate. You can find the recipe for the easiest pancakes here. there's no need to use artificial coloring. 
Red - few drops of beetroot juice
Green - blended spinach
Brown - cocoa powder or carob 






niedziela, 29 września 2013

Naleśniki inaczej - krowa

W środę Tygrys zażądał naleśników. Miały być już i miały być na wczoraj. Więc na szybko wyszła pseudo -krowa.


Naleśniki inaczej - kurczaczkowo

Obieramy z Tygrysem jajka. 
Mama: Tygrys chcesz jajeczko?
Tygrys: Njeee
M: A wiesz, że w jajeczku mieszkał kiedyś kurczaczek. Taki malutki. 
T: Ooooooo
M: Siedział sobie w środku i wcinał żółteczko. Jak wcinał?
T: Mniammniammniam
M:  I spał. Kurczaczki lubią dużo spać. Wiesz jak śpią kurczaczki?
T: udaje że chrapie
M: I jak tak jadł i spał to rósł i rósł i rósł aż zabrakło mu miejsca w jajeczku. Nie miał miejsca aby się obrócić ani wyprostować skrzydełek. A wiesz co było najgorsze? Że nie mógł podrapać się po nosku, a tak go swędział, że ojej.
T: marszczy nosek
M: Pewnego dnia obudził się, starszliwie głodny, a tu okazało się, że skończyło się żółteczko. Co tu zrobić? Co tu zrobić?
T: Rozkłada ręce
M: Myśli sobie: postukam w skorupkę, może mi ktoś pomoże. Zaczął stukać delikatnie tuktuktuk - mama stuka o blat. Ale nic się nie stało. Może trzeba postukać mocniej? tuktuktuk! TRACH!!! pękła skorupka
T: zanosi się perlistym śmiechem
M: Może postukam jeszcze mocniej pomyślał kurczaczek i stuka TUKTUKTUK TRACH!!!!
T: prawie spadł ze stołeczka ze śmiechu
M: Skorupka rozpadła się i kurczaczek wyskoczył na zewnątrz, rozejrzał się a tam - kurka. Mama! krzyknął radośnie.
T: Ama!!!!!
M: przekraja jajko pokazując mu żółtko. To jak Tygrysku chcesz spróbować żółteczka jak kurczaczek?
T: ym! (jego wersja TAK).
Od wczoraj Tygrys jest fanem jajek gotowanych na twardo. Ufff. Teraz muszę wymyślić coś aby przekonać go do surowej papryki i pomidorów. Dalsza część bajeczki o kurczaczku i jego przygodach w wielkim świecie jest kontynuowana przed zasypianiem.

Pozostając w klimacie kurczaczkowym dziś na śniadanie Tygrys dostał jajecznicę z naleśnikiem. Oczy z żurawiny, nosek z czerwonej papryki.


wtorek, 24 września 2013

Naleśniki inaczej - pies

Tygrys to fan naleśników. Samych, bez nadzienia. Taki minimalista. Staram się je urozmaicać by zbyt szybko mu się nie nudziły. Dziś - piesek. Banalnie prosty w przygotowaniu.


Przepis jak TEN TU. Odrobina czerwonego barwnika lub soku z buraków i kakao. Do dwóch miseczek odbieramy trochę masy. Dodajemy poszczególne barwniki i mieszamy. Na rozgrzanej patelni nalewamy łyżeczką masę.

Z jasnego ciasta kształtujemy głowę. Może być okrągła lub owalna. Z kakao robimy małe kółeczka na oczy, większe na pyśki i podłużne na uszy. Z czerwonej masy nalewamy podłużny pasek języka. Usmażyć z obu stron i złożyć buźkę. Na oczy położyłam jeszcze po suszonej żurawinie. Gotowe. Całość nie zajęła mi więcej niż 5 minut (o wiele dłużej smażyłam później naleśniki dla reszty rodziny).


środa, 18 września 2013

Naleśniki z musem malinowym, karmelizowanymi bananami i orzechami



Naleśniki są u nas często. Szybkie, proste i z ogromnym potencjałem nadzieniowym. A Tygrys uwielbia gdy podrzucam je do góry na patelni. Łapie wtedy za pudełko, wrzuca do niego zabawkę i podrzuca razem ze mną. Dziś na śniadanie były takie.

Naleśniki

szklanka mleka (może być roślinne)
niepełna szklanka mąki (można ją wzbogacić otrębami)
1 jajko
szczypta cukru
łyżeczka oleju

Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Smażyć cienkie naleśniki.

Mus malinowy

szklanka malin
łyżka dowolnego dosładzacza
płaska łyżeczka skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej

Maliny rozgnieść widelcem. Zagotować z cukrem. Mąkę rozmieszać w odrobinie zimnej wody, dodać do gotujących się malin i chwilę gotować mieszając aż zgęstnieją. Lekko przestudzić. 

Karmelizowane banany z orzechami

2 banany
łyżka cukru trzcinowego
łyżka wody
garść siekanych orzechów (myślę że płatki migdałowe pasowałyby lepiej, bo byłyby delikatniejsze)

Orzechy uprażyć na suchej patelni (ok 2-3 minuty). Nie spalić! Cukier i wodę podgrzać w rondelku do rozpuszczenia cukru. Gotować na wolnym ogniu co jakiś czas potrząsając rondelkiem aż cukier zacznie lekko ciemnieć i gęstnieć. Dodać banany pokrojone w plasterki. Chwilę podgrzewać mieszając. dodać orzechy.

Naleśniki posmarować musem, obłożyć bananami i zwijać. 





piątek, 6 września 2013

Wesoły talerz - Naleśnikowa pajęczyna



po 12 miesiącu
ok 6 naleśników
czas przygotowania: 5 minut

szklanka mleka (lub pół na pół z wodą)
niepełna szklanka mąki
jajko
łyżeczka oleju
szczypta soli i cukru

Wszystkie składniki zmiksować by nie było grudek. Mąka lubi się rozkleić, więc jeżeli mamy czas to dobrze jest ciasto dostawić na ok 15 minut, ale można tez używać od razu. 
Patelnię dobrze rozgrzać, posmarować olejem (jeżeli dodamy trochę oleju do ciasta to nie ma konieczności smarowania patelni przed nalaniem każdej porcji). Ciasto wlać do butelki z dzióbkiem, np po ketchupie i rozprowadzić na patelni w dowolnym kształcie. Zaczęłam od skrzyżowanych ramion a następnie dolałam kółka. Smażyć na średnim ogniu do momentu ścięcia się wierzchu naleśnika. Podrzucić lub przełożyć na drugą stronę za pomocą łopatki. 
Przełożyć na talerz, udekorować malinami (lub borówkami/ połówkami śliwek), nogi domalować dżemem. 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...