Pokazywanie postów oznaczonych etykietą snack. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą snack. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 września 2013

Chipsy buraczane

Buraki? Mama bądź poważne, nie będę tego jadł. Bleeee - to wszystko i więcej zawarte w jednym spojrzeniu pełnym pogardy dla tego, jakże zdrowego warzywka. Ile razy to przerabiałyśmy? Ale chipsom buraczanym się na pewno nie oprą. Zrobiłam je gdy Tygrys padł na drzemkę (chociaż długo próbował mnie przekonywać, że takowej nie potrzebuje. Zasnął na krześle z w połowie zjedzonym naleśnikiem w buzi). Schowałam je do szafki aby nie kusiły, bo sama zjadłam mu połowę porcji. Chrupiące, słodziutkie. Pyszne. Już wiem co będę podjadać w zimowe wieczory i stanowczo za mało buraków posadziłyśmy w tym roku.


Buraka obrać, umyć i pokroić na bardzo cienkie plasterki. Im cieńsze plasterki tym szybciej się upieką. Ułożyć je jedną warstwą na talerzu. Piec na pełnej mocy w mikrofali. Trudno powiedzieć ile będą się piekły bo czas zależy od grubości buraka, ilości plasterków i mocy kuchenki. Moje piekły się po ok 3,5 minuty na jedną stronę. Po 3,5 min przełożyłam je na drugą stronę i dopiekłam kolejne 3-3,5min. Trzeba pilnować by się nie spaliły. 


czwartek, 27 czerwca 2013

Placki na sodzie z koktajlem truskawkowym

Po wczorajszych pierogach pora na kolejny smak z mojego dzieciństwa. Obok domu moich rodziców stoi malutka chatka, w której kiedyś mieszkała Prababcia. W kuchni zawsze panował tajemniczy półmrok, który potęgowało jedyne, malutkie okno od północnej strony. Większą część kuchni zajmowała obowiązkowa kuchnia kaflowa. A na niej zawsze ułożone rządkiem na płycie: ćwiartki gotowanych ziemniaczków z przypieczoną skórką, plasterki suszonych jabłek i gruszek oraz placki na sodzie. Pieczone bezpośrednio na płycie, z lekko zwęgloną w miejscach, chrupiąca skórką. Napychałam kieszenie jabłkami i ziemniakami, prababcia smarowała placek grubą warstwą świeżo zrobionego masła, które topiło się kapiąc na brodę. Tak  zaopatrzona znikałam na cały dzień by zdzierać kolana wdrapując się na wierzby lub grając z sąsiadami w chowanego. 





Dziś mało kto ma jeszcze kaflową kuchnię, więc trudno o takie placki. Domek Prababci stoi nadal, a w nim kochana babcia, która ostatnio na moje usilne prośby upiekła placki. 

Tygrys dostał dziś placki zastępcze zrobione na patelni grillowej. Placki babci były grube na 1,5cm przynajmniej i piekły się powoli. Chrupiące na zewnątrz i mięciutkie, wilgotne w środku. Moje musiały być szybkie, bo Tygrys nie ma czasu. Czeka piaskownica, traktory, zjeżdżalnie, kamyki na drodze... 


Placki na sodzie

po 18 miesiącach
ok 15 małych placków
czas przygotowania: 10 minut

szklanka mąki
kefir/ maślanka/ serwatka/ zsiadłe mleko (ilość potrzebna do zagniatania)
1/2 łyżeczki sody

Zagnieść luźne ciasto. Formować placki. Można zrobić małe placuszki lub takie większe na całą patelnię. Rozwałkować jeżeli chcemy płaskie, lub uformować grubsze (ok 1cm). Patelnię (ja użyłam grillową) przetrzeć tłuszczem i smażyć ok minuty na każdej stronie na średnim ogniu.
Podawać z miodem i owocami.



Koktajl truskawkowy

szklanka dowolnego mleka
garść truskawek
miód do smaku

Całość zmiksować.





wtorek, 18 czerwca 2013

Wesoły talerz - Żaglówki w gwiaździstą noc

Żagiel 1: plaster żółtego sera
Żagiel 2: garść sparzonych żurawin
Łódki: ćwiartki jabłek
Księżyc, szczyt masztu: 2 sparzone morele
Bocianie gniazda: 2 daktyle
Maszty: 2 paluszki



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...